Work-Life Balance i Kultura Pracy
Branża architektoniczna przez lata obrosła mitami o pracy po kilkanaście godzin na dobę, spaniu pod biurkiem i niekończącym się strumieniu kawy. My staramy się projektować świetną architekturę i mieć po prostu… normalne życie.
Nasz Zespół to połączenie młodzieńczej energii i spokoju ekspertów: osoby jeszcze studiujące i wieloletni wyjadacze branżowi, zapaleni single i rodzice gromadki dzieci. Różnimy się wiekiem, doświadczeniem, poglądami i stylem życia. I to jest nasza największa siła! Nie ma u nas protekcjonalnego tonu – głos nowej osoby w Zespole liczy się tak samo, jak głos szefostwa. Gramy do jednej bramki, a po pracy… wracamy do swoich światów, bez poczucia winy.
Elastyczność, która ma sens
Pracujemy 8 godzin dziennie, 40 w tygodniu. Nasze biuro żyje między 7:00 a 16:00 – dzięki temu osoby z poranną energią mogą zacząć wcześniej i wyjść o 15:00, a Ci, którzy wolą pospać, przychodzą nieco później.
-
Zero przymusowych nadgodzin: Realnie szacujemy czas na zadania. Jeśli ktoś zostaje po godzinach, to tylko dlatego, że ma „flow” i chce dokończyć swój pomysł. Co ważne – ten czas zawsze można odebrać. Następnego dnia można po prostu przyjść do biura później i z czystym sumieniem poleżeć w łóżku.
-
Troska, nie kontrola: Dbamy o siebie nawzajem. Jeśli ktoś z nas zawsze jest punktualnie, a nagle się spóźnia i nie daje znać, nie szykujemy reprymendy – po prostu dzwonimy sprawdzić, czy nic się nie stało w drodze do pracy. Jesteśmy ludźmi, nie tylko trybikami w firmie.
Prawo do Świętego Spokoju
Gdy zamykamy drzwi biura, praca zostaje w środku. Telefony służbowe leżą na biurkach, a nikt z nas (prócz szefa, On zawsze ma rękę na pulsie) nie ma dostępu do służbowego maila z domowej kanapy. Nie wydzwaniamy do siebie po godzinach w sprawach projektowych. Zdarza nam się czasem wysłać sobie mema czy branżowy żart, żeby rozładować napięcie po trudnym temacie, ale to wyłącznie wynik naszych koleżeńskich relacji. Uczymy też naszych klientów, że szanowanie prywatnego czasu to fundament dobrej współpracy.
Z urlopu wraca się wypoczętym, a nie przerażonym. Układamy harmonogramy tak, aby osoba wypoczywająca na plaży czy w górach miała prawdziwy "święty spokój". Bierzemy na siebie ciężar takiej organizacji pracy, aby po powrocie z wakacji na biurku nie czekała góra zaległych spraw.
Rodzina zawsze na pierwszym miejscu
Kiedy dowiadujemy się, że nasza firmowa rodzina się powiększy, zawsze to świętujemy! Nigdy nie traktujemy ciąży czy rodzicielstwa jako "biznesowego problemu". Wiemy, że życie toczy się własnym rytmem. Dziecko gorączkuje i nie ma go z kim zostawić? Przedstawienie w przedszkolu w środku dnia? U nas to nie jest powód do stresu. Dostosowujemy się – można pracować z domu, wyjść wcześniej lub zająć się maluchem w pełni. Sprawy administracyjne zawsze rozwiązujemy tak, aby nikt nie czuł się stratny.
Integracja bez wieczornego przymusu
Nie wierzymy w obowiązkowe, sztuczne imprezy firmowe po godzinach. Nasze integracje odbywają się w czasie pracy. Celebrujemy wspólne sukcesy, zdane egzaminy czy urodziny przy obiedzie w restauracji lub jedząc pizzę w piątkowe popołudnie w biurze. Zdarzają się nam też większe wyjścia – jak planowany wyjazd do Warszawy, gdzie połączymy wizytę w Muzeum Sztuki Nowoczesnej ze szkoleniem z bezpiecznej jazdy. Dlaczego akurat to? Bo wszyscy dojeżdżamy do biura samochodami, a bezpieczeństwo naszych ludzi jest dla nas ważniejsze niż kolejne sztampowe szkolenie z efektywności.
Piątkowe prezentacje i nasze zajawki
Jesteśmy ekspertami w architekturze, ale po pracy mamy swoje prywatne pasje. Interesujemy się gotowaniem, kinem, teatrem i zdrowiem psychicznym. Podróżujemy, dbamy o formę na siłowni, układamy zestawy LEGO, śledzimy nowinki technologiczne, gramy w gry, zajmujemy się ogrodnictwem, modą, a niektórzy z nas są na bieżąco z każdą internetową "dramą" lub mają obsesję na punkcie swojego zwierzaka.
Aby lepiej się poznać, wprowadziliśmy luźną tradycję – w każdy piątek jedna osoba z zespołu robi krótką prezentację. Temat? Dowolny! Może to być fascynująca nowinka konstrukcyjna, wnioski z badań ze studiów, zdjęcia z wakacji albo popkulturowy quiz z nagrodami. To nasz sposób na przełamanie lodów, wejście w rolę prelegenta w bezpiecznym środowisku i świetny reset głowy przed nadchodzącym weekendem. Podczas wspólnych posiłków, żartujemy, dyskutujemy i po raz kolejny utwierdzamy się w przekonaniu, że możemy się pięknie różnić, a jednocześnie tworzyć zgrany i wspierający Zespół.