Różnorodność i Wzajemny Szacunek

 

Architektura rodzi się w zespole, który lubi ze sobą przebywać, czuje się bezpiecznie i dzieli wspólne wartości. Nasza kultura to nie są wytyczne z korporacyjnego podręcznika - to atmosfera, którą tworzymy każdego dnia.

Nie musimy udawać kogoś, kim nie jesteśmy. W Szpilewicz Architekci można być zarówno barwnym ptakiem, jak i spokojnym introwertykiem. Budujemy środowisko oparte na szacunku, zaufaniu i zdroworozsądkowym podejściu - zarówno do naszej pracy, jak i do relacji z Inwestorami.

 

Biuro, które żyje swoim rytmem

Nasza zabytkowa kamienica to nie jest biblioteka z nakazem absolutnej ciszy. W tle często leci muzyka, a gdy przy ulubionym kawałku ktoś z zespołu zapomni się i zacznie podśpiewywać pod nosem (co z reguły wychodzi nam komicznie), całe biuro wybucha śmiechem. Umiemy zachować pełne skupienie przy wymagających zadaniach projektowych, ale w luźniejszych chwilach chętnie rozmawiamy o życiu prywatnym, żartujemy i dzielimy się swoimi pasjami.

Nie mamy też sztywnego dress code’u. Architektura to zawód zaufania publicznego, ale dla nas profesjonalizm nie leży w garniturze. Jednego dnia można przyjść do biura elegancko, a drugiego w bluzie z kapturem czy t-shircie. Liczy się wygoda i to, by każdy czuł się swobodnie. Od czasu do czasu w naszym biurze można spotkać też... czworonogi! Zdarza się, że wpada do nas bezwzględnie uroczy, bezzębny psi senior lub jeden z kotów, które doskonale znają już nasze kąty. Nasi Klienci również bywają u nas ze swoimi pupilami.

 

Szacunek bez żadnych wyjątków

Prowadzimy biuro w Lęborku - uroczym, małym miasteczku, w której wszyscy się znają. Od samego początku postawiliśmy tu na jedną kartę: pełną autentyczność. Nie jesteśmy hipokrytami. Oczekujemy od innych szacunku, dlatego sami szanujemy każdego - bez absolutnie żadnych wyjątków.

W naszym zespole nie ma znaczenia, skąd pochodzisz, w co wierzysz (lub w co nie wierzysz), kogo kochasz, jakie masz poglądy czy jak wyglądasz. Przez lata gościliśmy stażystów i współpracowników z najróżniejszych środowisk. Tolerancja nie jest u nas hasłem na sztandarze; jest po prostu cichą, naturalną codziennością. Nasza zasada jest prosta: u nas bezpiecznie możesz być sobą. Jeśli jesteś osobą bardzo otwartą i chcesz dzielić się swoim życiem - znajdziesz u nas słuchaczy. Jeśli natomiast wolisz oddzielić grubą kreską życie prywatne od zawodowego - nikt nie będzie dociekał ani zadawał niedyskretnych pytań. Oceniamy się wyłącznie przez pryzmat tego, jakimi jesteśmy ludźmi i jak pracujemy.

 

Partnerstwo z Klientem i sztuka dialogu

Z naszymi Inwestorami budujemy relacje oparte na dopasowaniu. Z niektórymi od razu łapiemy wspólny "vibe" i naturalnie przechodzimy na "Ty", z innymi pozostajemy na bardziej oficjalnej, zdystansowanej stopie. Szanujemy obie formy i dostosowujemy nasz styl komunikacji do tego, z czym Klient czuje się najlepiej. Unikamy zbędnego, branżowego żargonu; tłumaczymy zawiłe procesy budowlane na zrozumiały język.

Nasza kultura to także odpowiedzialne doradztwo. Jesteśmy przewodnikami po procesie inwestycyjnym, co oznacza, że dzielimy się naszą wiedzą i asertywnie chronimy interesy Klienta. Jeśli pomysł Inwestora jest technologicznie niewykonalny, niebezpieczny lub niezgodny z naszymi standardami etycznymi - jasno i cierpliwie o tym rozmawiamy. Zawsze szukamy najlepszych rozwiązań, opierając się na uczciwości i wzajemnym zrozumieniu.

 

Współpraca i otwarta głowa

Od 2010 roku udało nam się zbudować coś niezwykłego - zgrany zespół, który potrafi konstruktywnie rozmawiać o projektach. Jak to robimy przy tak różnorodnych charakterach i wizjach? Odpowiedzią jest odpowiedzialność i otwarta głowa. Każdy odpowiada za swój kawałek projektu. Jeśli mamy odmienne pomysły na dane rozwiązanie, po prostu siadamy przy stole. Kładziemy na szali argumenty "za" i "przeciw", a następnie wspólnie wypracowujemy spójną koncepcję. Okazuje się, że sztuka negocjacji i dochodzenia do najlepszych wniosków jest naprawdę prosta, gdy wszyscy w biurze mają dobre intencje i grają do jednej bramki.

 

Codzienne rytuały i nasze małe święta

Oprócz merytorycznych, piątkowych prezentacji, mamy całą masę naszych wewnętrznych, biurowych rytuałów. Celebrujemy nie tylko urodziny czy zdane egzaminy zawodowe, ale i te zupełnie nietypowe święta. Robimy sobie małe niespodzianki, tworzymy własny, zrozumiały tylko dla nas żargon i chętnie dyskutujemy o popkulturze. Wspólnie obstawiamy zwycięzców Eurowizji, wyniki skoków narciarskich czy laureatów Oscarów, i z wypiekami na twarzy wymieniamy się teoriami na temat głośnych seriali.